poniedziałek, 10 lutego 2014

Prolog




Zło przybyło czarnym ferrari. Samochód zjechał z ulicy i zatrzymał się na parkingu pod domem.
Mark Tomlinson wyjrzał przez okno i jego uwagę natychmiast przykuł luksusowy samochód parkujący zaraz pod jego domem.
Zdziwił się na jego widok. Nie spodziewał się nikogo , a już tym bardziej kogoś kto posiada tak drogi samochód.
Jego żona była w domu , brakowało tylko Louisa. No tak , ten rozpuszczony gówniarz zapewne znowu szlajał się po mieście. Szczerze mówiąc Mark miał go głęboko gdzieś. Nie obchodziło go gdzie chodził , po co i z kim.
Czasami miał nadzieję że któregoś dnia wpadnie pod samochód albo ulegnie jakiemuś innemu wypadkowi. Cokolwiek. Byle tylko zniknął z jego życia.
Nie dość że Mark ciężko harował całymi dniami żeby utrzymać rodzinę to jeszcze miał na głowie tego darmozjada , który nie okazywał za to żadnej wdzięczności.
Z samochodu wysiadł jakiś mężczyzna. Mark nie widział twarzy , było zbyt ciemno. Facet nie wyglądał na kogoś kto uczciwie zarobiłby sobie na takie cacko jak  ferrari. Miał na sobie zwykłą czarną bluzę z kapturem narzuconym na głowę i spodnie w tym samym kolorze. Był taki... zwyczajny.
Mark wrócił do sypialni. Nie miał zamiaru zaprzątać sobie głowy właścicielem tego wspaniałego samochodu.
Wzdrygnął się jednak , kiedy usłyszał trzaśnięcie drzwiami wyjściowymi.
Po chwili zapadła cisza. Cholerna cisza.
- Jay! - zawołał Mark , schodząc na dół po schodach. W jego głowie tkwiła tylko jedna myśl : on tu wszedł... ten facet tu wszedł...
Zastanawiał się, czy nie pójść po rewolwer. Ostatnio było głośno o jakimś psychicznym młodym gwałcicielu , który na pewno nie zawahałby się nawet zabić.
Zszedł na dół do korytarza. Pusto.
To przecież niemożliwe. Ktoś na pewno wszedł do domu. Przecież trzasnęły drzwi.
Skierował się w stronę kuchni.
I właśnie wtedy go zobaczył.
Faceta z samochodu.
Wysoki i szczupły , wpatrywał się w niego czarnymi oczami szaleńca. Mark odruchowo się cofnął. Przez panujące na korytarzu ciemności nadal nie mógł dostrzec twarzy mężczyzny.
Trzymał prawą rękę za plecami. Coś ukrywał.
Mark zebrał się w sobie i zapytał:
- Czego chcesz? Po co tutaj przyszedłeś?
- Po moją godność - powiedział nieznajomy ochrypłym tonem , opuszczając prawą rękę wzdłuż ciała. Teraz Mark zobaczył co ukrywał.
Nóż.
Oczy mężczyzny rozbłysły piekielnym blaskiem.
Gdyby tylko Mark Tomlinson wiedział kim był tak naprawdę...


_______________________________________
________________________________
______________________

Tak coś tajemniczo się zrobiło... No , więc na początek prolog. Mam nadzieję że się Wam podoba :)))

~EV



Wprowadzenie


Tytuł: "Insanity" (Szaleństwo)

Czas akcji: maj 2013 -> do teraz

Gatunek: Thriller/horror/romans/dramat


Na początek zwiastun wykonany przeze mnie :)



link do zwiastunu: https://www.youtube.com/watch?v=_KKpBXZ99UI

Opis: Istnieje cienka granica pomiędzy normalnością a szaleństwem. Jeden krok , jeden moment może nas sprowadzić na niewłaściwą stronę. Potem jednak możemy już z niej nie powrócić...

Notka od autorki:
Witam wszystkich w moim pierwszym fanfiction. Mam nadzieję że wam się spodoba. Życzę więc miłego czytania!

UWAGA: Fanfiction to nie jest tłumaczeniem , jest wyłącznie mojego autorstwa.